Spacer po Krakowie

4 lata ago admin 0

Wiosna to w naszym królewskim mieście najpiękniejszy okres. Dlatego, jeśli planujecie odwiedzić dawną stolicę Polski, zróbcie to podczas tej pory roku. Będzie to najlepszy moment, aby zasmakować wszystkich atrakcji tego miejsca, które wiedzie prym w dziedzinach kultury, sztuki, historii.

Planując swój wiosenny spacer, koniecznie zacznijcie od samego serca miasta – Rynku Głównego i jego okolic. Kiedy zaliczycie ten punkt wycieczki, możecie ruszać w dalsze wojaże po najciekawszych zakątkach miasta.

Początek

Jeśli zdecydujecie się na taki właśnie plan wycieczki, zacznijcie od Wawelu. Komnaty zostawcie na później, dziś macie rozkoszować się wiosną i krakowskim pejzażem.

Podziwiajcie go siedząc na dziedzińcu, rozkoszujcie się panoramą miasta i atmosferą tego królestwa historii. Całe miasto jest właściwie jej królestwem, dlatego nie przesadzajcie z długością tego rozkoszowania, na pewno nie przegapicie niczego z historycznego klimatu. Stąd kierujcie się zejściem od ulicy Straszewskiego, zostawcie za sobą Powiśle, na nie będzie jeszcze czas, i kierujcie się w stronę ulic Kanoniczej i Grodzkiej.

Pierwsza przywita Was muzeami, np. Erazma Ciołka, czy dawną siedzibą teatralnych poczynań Tadeusza Kantora. Druga pozwoli zatopić się w kolorowym tłumie, który poniesie Was wzdłuż szlaku wyjątkowo interesującej architektury, a w tym kamienic, jak np. tej , w której mieści się monumentalny Hotel Royal, kościołów, w tym Kościoła Św. Piotra i Pawła, uniwersytetu, licznych przybytków handlu i sztuki. Co więcej, Grodzka powiedzie Was wprost ku samemu centrum, środkowi, ku sercu królewskiego miasta – ku Rynkowi Głównemu.

Środek

Tu będziecie mogli nie tylko dać się porwać tłumowi, ale i zatopić wzrok w samym kwiecie naszych dóbr narodowych: Kościele Mariackim, Sukiennicach, Ratuszu czy potężnym obliczu wieszcza Adama Mickiewicza, który, choć upamiętniony tak szumnie, do Krakowa nigdy nie zawitał.

Kolejne kroki możecie skierować ku Floriańskiej, zawsze pełnej ludzi jak w dzień targowy, Szewskiej, na której końcu powita Was mozaikowe dzieło nad Teatrem Bagatela albo w stronę Placu Szczepańskiego, gdzie ulicą, również Szczepańską, dotrzecie do nowego nabytku architektonicznego krajobrazu miasta, fontanny pełnej nie tylko wody, ale i kolorów.

Jeśli wybierzecie tę opcję, będziecie mogli przyjrzeć się także bardziej wartej uwagi architekturze, jak budynki Kamienicy Szołayskich czy Teatru Starego. Znajdziecie tu też liczne knajpki, restauracje i puby, w których nawet najbardziej wybredny klient wybierze coś dla siebie.

Koniec

Powiadają, że kończąc coś, człowiek zbliża się do początku czegoś nowego. Tak samo jest z Krakowem. Kiedy odetchniecie po swojej wędrówce – chwilę, godzinę, całą dobę – ruszcie by poznawać inne uroki miasta. Ono jest jak ocean, zbudowane z niekończącej się liczby alternatyw.